Jak wybrać „właściwą” osobę spośród tych, które spełniają wszystkie wymagania?
Co to znaczy - tak naprawdę - "właściwa osoba"? "Właściwa osoba na właściwym stanowisku."?

Żeby ograniczyć możliwość błędu i wybrać najlepiej stosuję próbę "Wody i ognia”, czyli sprawdzam pasję oraz postawę.

Kiedy kandydaci przejdą przez rekrutacyjne sita i pokonają wszystkie etapy. Sprawdzone jest ich doświadczenie, umiejętności i wszelkie inne zdolności - przed nami tylko wybór.

„Próba wody” sprawdza czy „woda”, do której za chwilę wejdzie pracownik jest jego naturalnym środowiskiem. Test ma dowieść czy lubi to co będzie robił, czy będzie to robił "z sercem" i w dłuższej perspektywie, przez najbliższy rok, dwa lub więcej czy tylko tak mu się wydaje. Czy tak naprawdę myśli o czymś innym, ma inne wewnętrzne potrzeby zawodowe i przy najbliższych trudnościach podda się, nie da rady, będzie szukał „prawdziwej pasji” odejdzie.

Natomiast „próba ognia” sprawdza czy „w ogniu walki”, w chwili krytycznej/kryzysowej zachowa się „tak jak należy”. Czy zrobi to, co najlepsze dla Ciebie i dla firmy, nawet wtedy gdy nie możesz tego skontrolować.

Jak ja to robię?

Jak najszybciej sprowadzam rozmowę na luźne tory, żeby osoba zaczęła mówić „od siebie”, „od serca”, żeby się otworzyła. Opowiedziała o swoich pasjach, planach i marzeniach. Ja milczę, słucham, kibicuję.

Wtedy trzeba samodzielnie osądzić czy to, co pasjonuje tego człowieka jest zbieżne z tym, co ma robić. I na przykład, jeśli stara się o stanowisko handlowca a marzy o karierze w zespole rockowym albo aktorstwie, czy warto go zatrudnić. 
 
Albo, czy kierownika produkcji może fascynować obsługiwanie turystów na dalekich wyspach. Często ludziom wydaje się, że są w czymś dobrzy lub będą idealni do tej pracy ale niestety to tylko złudzenie. Zawsze można zaproponować inne stanowisko ale najpierw należy wykonać „Próbę Ognia”. 

Po miłej rozmowie sugeruję, że to już koniec, informując o tym, że niezwłocznie powiadomię o decyzji. A kiedy wydaje się, że już jest po rekrutacji zadaję ostatnie pytanie a raczej opisuję trudną sytuację, która się dziś wydarzyła w firmie i pytam „co byś zrobił(a)? jak byś się zachował(a)? Wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że szczerze odpowie i pokaże prawdziwą postawę, naturalny wynikający z nawyku odruch, wyjawi swoją reakcję w tej krytycznej sytuacji.

I znowu trzeba samodzielnie osądzić, czy ta reakcja jest dobra dla Ciebie i firmy. Czy kandydat na handlowca może powiedzieć, że „z takim klientem skończył by rozmowę i powiedział mu kilka mocnych słów” ? Czy księgowa, która ma skrupulatnie znajdować każdą cyfrę po przecinku w setkach tabelek może zaakceptować że „2+2 równa się prawie 4” i przekonywać o tym szefa lub klienta?
 
Dla każdego stanowiska jest inna historia, inny krytyczny moment, dlatego do „próby ognia” trzeba się dobrze przygotować. Należy dokładnie przeanalizować proces, w którym ta osoba będzie uczestniczyć i znaleźć te momenty, w których np. tracimy klienta, pieniądze, zamówienie etc. a wszystko zależy właśnie od tego, co wtedy ów pracownik zrobi. Wiemy, jak się powinien zachować, bo mamy doświadczenie i wystarczy, że to, co powie odruchowo będzie pozytywne dla naszego biznesu lub wręcz przeciwnie.
 
Dzięki próbie „Wody i Ognia” zaoszczędzisz czas i pieniądze oraz szybciej zrealizujesz cele biznesowe swojej firmy lub swojego działu. Czego serdecznie Ci życzę.
 
Pozdrawiam
Rafał Mirkowski
 
PS. Więcej sposobów na efektywność poznasz na moich szkoleniach.
 
Sprawdź najbliższe szkolenia: Wrocław, Warszawa, Chorzów
 
Efektywność Zespołu
 
Efektywność Osobista
Efektywność Realizacji Celu